| Nasze artykuły |
- Tytuł : Agresja psów
- Dział: Wychowanie psów
- Kategoria : Dominacja i agresja
- Dodany : 13/08/07
- Ilość wyświetleń: 7807
Zagadnienie to jest ciągle aktualne i otrzymuję od Państwa dużo pytań, szczególnie o powody agresji nerwicowej. Agresja dotyczy wszystkich ras psów, a szczególnie tych, które są niewłaściwie wychowywane przez swoich właścicieli.
Niedawno dzwoniła do mnie Pani, która jest właścicielką trzy-miesięcznej rottweilerki. Z kontekstu całej rozmowy wynikało, że pani ta jest niezadowolona, że jej suczka na nikogo się nie rzuca i nie chce gryźć!!! Pretensje dotyczyły również tego, że ta trzy-miesięczna sunia nie umie chodzić na syczy i cytuję "to zupełnie jest głupia". Mimo godzinnej rozmowy telefonicznej, pełnej porad i wyjaśnień, niestety ta Pani nic nie zrozumiała i dalej trwała przy swoich pretensjach do biednej suczki. Proszę sobie wyobrazić, co z tego rottweilera zrobią ludzie w tym domu. Oczywiście na pewno znajdą pseudo tresera, który będzie uczył to trzy-miesięczne szczenię zabijać.
Wróćmy do normalnych właścicieli i do normalnej agresji. Pies, aby przetrwać nauczył się okazywać agresję; przejawia się to przez całe życie psa, w większym lub mniejszym stopniu. Dla psa jest to zachowanie, którym określa i podtrzymuje swoją pozycję w stadzie, zdobywa łup, zapewnia bezpieczeństwo sobie i towarzyszom, wyznacza terytorium, zdobywa partnera i reaguje na prawdziwe lub urojone zagrożenie.
Agresja może być WRODZONA lub NABYTA. Osoby, które do mnie dzwonią głownie interesuje agresja NERWICOWA. No cóż, agresja ta często wynika z niewłaściwego wychowania psa. Mówimy tu o typie AGRESJI NERWICOWEJ W STOSUNKU DO INNYCH PSÓW - tej reakcji w 90% uczą właściciele. Podam typowy przykład błędów popełnianych przez właścicieli.
Macie np. rozkosznego, małego rottweilerka. Na spacerze prowadzicie psa przeważnie na smyczy, gdyż boicie się, by ten nie uciekł. Spotykacie dorosłego, dużego, pewnego siebie psa, który chce obejrzeć Wasze "cudo". W obawie o Waszego malucha postanawiacie przeszkodzić temu obcemu psu, który koniecznie chce powąchać Wasze "szczęście".
Wasz młody pies nie może poznać się z obcym psem, nie może uciec ( jest na smyczy ) ani okazać podporządkowania, bo właściciel ciągnie go ku sobie, szarpiąc smycz, a do tego sam jest zdenerwowany. Wasz pies nie ma wyboru "dzięki" właścicielowi. Pozostało mu najgorsze, czyli zjeżyć się, warczeć i szczekać. Niestety często właściciel rozumie to zachowanie błędnie - cieszy się, że jego piesek jest taki odważny. Niestety to tylko rozpaczliwa próba ucieczki.
Z uszami położonymi, Wasz malec stara się zwiększyć odległość między sobą a obcym psem. Właściciel interpretuje to jako objaw strachu, więc stara się pocieszyć wylewnie pieska, klepiąc go czy przytulając. Pies z kolei interpretuje to jako nagrodę za swoje działania. Zademonstrował agresję, jego Pan go pochwalił a obcy odszedł. Jeśli ta sytuacja powtórzy się kilka razy, to taki wzór zachowania zostanie utrwalony. Należy Waszemu małemu "szczęściu" pozwolić na swobodny kontakt z innym psem ( lub kotem ), by mógł się przekonać, że nie ma się czego bać ani wykazywać nerwowej agresji.
Tutaj zbawienną rolę spełniają "przedszkola" dla psów, ale pod warunkiem, że psy mogą się tam swobodnie bawić bez uwiązania na smyczy.
Występuje też AGRESJA NERWICOWA W STOSUNKU DO LUDZI. W bardzo podobny sposób możecie nauczyć młodego psa niepewności i agresji do ludzi. Proszę pamiętać, że pierwsza, przybierająca formę agresji reakcja wypływa ze strachu. Umiejętne rozładowanie sytuacji jest dużo lepsze niż pocieszanie psa, które ON zrozumie jako poparcie dla swojego zachowania.
Agresja u psów to normalne zachowanie. To przecież ich droga do wyrażania emocji. Agresja jest używana do samoobrony i pies ma do wyboru trzy wzorce zachowań: 1-walczyć, 2-uciekać, 3-zastygnąć w bezruchu. Są to odruchy czynnej i biernej obrony. Odruch czynnej obrony występuje często u rottweilerów, natomiast retrievery czy owczarki szetlandzkie kojarzą się z obrona bierną.
Agresja u psa jest skutkiem utraty zaufania do człowieka. Należy bardzo wcześnie zaczynać socjalizację psa, w przeciwnym wypadku będzie on czuł się niepewnie w różnych sytuacjach, będzie tracił zaufanie i częściej przyjmował postawę agresywną. Proszę pamiętać, że pies, obojętnie jakiej rasy, jeśli jest pewny siebie, odważny i ma prawidłowy stosunek do otaczającego go świata, nie wykazuje agresji nieuzasadnionej. Pies ten nie gryzie, nie jeży się, jest miły i radosny.
Błędem jest twierdzenie, że nie należy szkolić w kierunku obrony takich psów jak np. rottweiler. Właśnie psy użytkowe, obrończe czy stróżujące, należy szkolić w tym kierunku. Musicie stworzyć psu możliwości w wykazaniu tych cech, które niesie w swojej rasie. Mądre i kontrolowane ćwiczenia ze stróżowania czy obrony przyniosą nie tylko korzyści właścicielowi, ale dadzą satysfakcję psu, możliwość wyładowania się w kontrolowanej i uzasadnionej obronie. Podstawą jest jednak posłuszeństwo i to, że Alfą w stadzie jest właściciel, a nie pies.
- Kochajcie swojego psa mądrze.
- Nie uczcie go agresji nerwicowej ani świadomie ani nieświadomie.
- Dajcie mu spokój, mądry i sprawiedliwy dom.
- Zostańcie Alfą w Waszym stadzie poprzez mądre postępowanie i zrozumienie psa.
- Nie stosujcie NIGDY agresji wobec Waszego przyjaciela - psa.
- Pies Was zrozumie, jeżeli będziecie mówili językiem dla niego zrozumiałym. - Przemoc wobec psa i pokazywanie "kto tu jest panem" - to poniżające postępowanie człowieka wobec zwierzęcia.
Aby bardziej zrozumieć, co pies do nas "mówi" - polecam książkę "Zapomniany język psów".
Autor artykułu:
Agnieszka Kępka Międzynarodowy Sędzia Kynologiczny Prób Pracy http://www.hauward.pl/
Dalsze rozpowszechnianie, kopiowanie w części lub w całości bez zgody autora tekstu - zabronione.
|