| Nasze artykuły |
- Tytuł : Na wesoło cz. III
- Dział: Psi humor
- Kategoria : Dowcipy
- Dodany : 30/08/07
- Ilość wyświetleń: 5100
Rozmawiają właściciele psów: - Mój pies jest tak mądry, że jak mu daję kaszę zmieszaną z mięsem to zjada samo mięso, a kaszę zostawia. - Mój jak dostaje wodę zmieszaną z mlekiem to wypija samo mleko, a wodę zostawia!
Spotyka się trzech właścicieli chartów i opowiadają, jak żywią swoje psy, by były jak najszybsze: - Mój pies zjada przed biegiem stek z pieprzem i wygrał już cztery biegi! - Mój dostaje tort z wątróbek i już 10 razy był zwycięzcą! - A mój dostaje przed biegiem setkę żytniówki - dodaje trzeci. - I co, wygrywa? - Nie, ale na zawodach jest najweselszy!
Dwa psy zaglądają do dyskoteki: - Gdybym zaczął się tak zachowywać - mówi jeden- mój pan wykąpałby mnie w szamponie przeciw pchłom!
- Po co pies wchodzi do wody? - Po kostki!
Pan Bóg i Święty Piotr bardzo się nudzili i postanowili zorganizować wystawę psów. Bóg chwycił więc za telefon i dzwoni do diabła: - Potrzebuję twojej pomocy, chcemy zrobić wystawę psów... - To świetny pomysł, ale dlaczego dzwonisz do mnie. Przecież wszystkie psy są u was w niebie! - Tak, psy są u nas, ale to wy macie wszystkich sędziów!
- Mój pies gania za ludźmi na rowerze! - I co chcesz zrobić? - Chyba będę musiał zabrać mu rower.
Jeden pies stróżujący do drugiego: - Słyszysz coś? - Tak. - To dlaczego nie szczekasz? - Jak zacznę szczekać, to nic nie będę słyszeć!
Spotyka się dwóch myśliwych: - Wiesz, mam bardzo dziwnego spaniela. Zawsze gdy nie trafię to kładzie się na grzbiecie i ryczy ze śmiechu. - A co robi jak trafisz? - Tego jeszcze nie wiem - mam go dopiero trzy lata.
Pies spotyka kolegę na mieście. Biedak idzie obładowany torbami z zakupami. - O rety! Od jak dawna to wszystko nosisz? - Zaczęło się od tego, że pokazałem pańci, że potrafię przynosić gazetę...
Pewien mężczyzna sprzedał doga. Po kilku dniach dostaje telefon od nowego właściciela: - Zapomniałem się zapytać. Czy ten pies lubi dzieci? - Lubi. Ale polecałbym raczej suchą karmę!
Spotykają się dwie koleżanki i się chwalą: - Mój pies umie czytać! - Wiem, wiem, mój mi już o tym mówił!
Chwali się kolega koledze: - Mój pies jest wspaniale wyszkolony. Gdy dasz mu 5 zł to przyniesie Ci z automatu paczkę papierosów. - Kłamiesz - mówi drugi - właśnie dałem mu 10 zł i nie ma ani psa, ani papierosów! - Przecież mówiłem 5 zł! Jak dostanie 10 zł to idzie do kina!
Nowak wyszedł na spacer z pitbulem. Pies wyrwał się, przeskoczył przez płot i zagryzł królika. Mężczyzna chcąc załagodzić sytuację dał właścicielowi 200 zł. - Aleś pan frajer - stwierdził przechodzień - za połowę tej ceny zeznałbym, że to królik zaczął...
Przychodzi baba do lekarza na wielkim dogu. Lekarz pyta: - Co pani jest? - Dogo-Mania!
Mówi Jaś do kolegi: - Mój pies ze mną gra w szachy. - Naprawdę? Ale on jest mądry! - Nie bardzo, cały czas przegrywa..
Wchodzi pies do baru, siada przy bufecie i mówi do barmana: - Piwo poproszę. Barman stawia piwo na ladzie. - Ile płacę? - 15 zł - odpowiada barman. Pies spokojnie siedzi, sączy piwo, a barman nie wytrzymuje i zagaja: - Nie często widujemy tu psy... - Dziwi się pan - 15 zł za piwo!
Pewien mężczyzna widzi ogłoszenie o sprzedaży psa. Dzwoni i pyta: - W jakiej cenie jest ten pies? - 1500. - Dam połowę. - Ale ja sprzedaję tylko całe psy!
Matka upomina synka: - Nie wolno ciągnąć psa za ogon! - Ależ ja go tylko trzymam, on sam ciągnie!
Przychodzi klient do kawiarni i widzi psa zamawiającego lody czekoladowe. - Dziwne, pies zamawia lody czekoladowe! Na to kelnerka: - Też się zdziwiłam, zwykle zamawia truskawkowe.
- Dlaczego student jest podobny do psa? - Bo jak mu zadać jakieś pytanie, to tak mądrze patrzy...
Rozmawia dwóch policjantów: - Co to za pies? - Jamnik. - Myślałem, że przyprowadzisz psa policyjnego? - Widzisz..., on jest tajniakiem!
Kowalskim zaginął kot, więc napisali ogłoszenie. Po tygodniu przychodzi sąsiadka z psem. - Oto pański kot. - Ale to jest pies! - Kot jest w środku...
Policjant mówi do przechodnia: - Wasz pies biegnie za wami, weźcie go na smycz! - Ten pies nie jest mój. - Ale za panem idzie. - Pan również za mną idzie!
W parku na ławce facet gra z psem w pokera. - Ale mądry pies! - zachwyca się przechodzień. - No, jeszcze nie bardzo, jak mu przychodzi dobra karta, to głupi macha ogonem!
Wpada pies do baru. - Małe, jasne piwko, proszę! Barman podał piwo, pies wypił, zapłacił i wyszedł. Klient siedzący na stołku obok pyta barmana: - Dziwne, nie? - Owszem dziwne. Zawsze pił duże...
Psychiatra zadaje pacjentowi pytania: - Ile nóg ma pies? - Cztery. - A ile ma uszu? - Dwoje! - A oczu? - Przepraszam, panie doktorze, czy pan nigdy nie widział psa?
Przyjeżdża Nowofunland swoim nowym samochodem do Yorka. - Cześć, chcesz się przejechać? - pyta nowofunland. - No pewnie - mówi york. No to jadą 50, 60, 70 km/h. Nagle nowofonland czuje coś mokrego. - Co ty? Zsikałeś się? - pyta nowofunland. - No tak szybko jedziesz. -mówi york. Następnego dnia york przyprowadza nowy motor i pyta: - Cześć! Chcesz się przejechać? - No pewnie. - odpowiada nowofunland. No to jadą 80, 90, 100,... Nagle york czuje z tyłu coś mokrego. - Co ty, zsikałeś się? - pyta york. - No tak szybko jedziesz. - odpowiada nowofunland. Na to york: - To zaraz zrobisz coś gorszego, bo hamulca dosięgnąć nie mogę....
|