| Nasze artykuły |
- Tytuł : Na wesoło cz. II
- Dział: Psi humor
- Kategoria : Dowcipy
- Dodany : 30/08/07
- Ilość wyświetleń: 5064
Przychodzi pies ze skarpetką na głowie do lekarza. A lekarz go pyta: - Co ci dolega? - Nie żartuj sobie, to jest napad.
Przyszedł Kowalski do roboty cały poharatany. Koledzy pytają go, co się stało: - Pies mnie pogryzł. - To podaj właściciela do kolegium. - Nie mogę, bo to mój pies. - To zabij jak taki pieron. - Nie mogę, bo to moja, a nie jego wina. - Jak to twoja? - Bo przyszedłem do domu trzeźwy, a nie pijany i pies mnie nie poznał!
Kim jest inteligentna blondynka? Golden retrieverem
Dwa psy siedzą na pagórku i wyją do księżyca, w końcu jeden pyta się drugiego: - Jak myślisz, czy na księżycu ktoś mieszka? - Oczywiście, przecież tam ciągle pali się światło.
Idą dwa psy i jeden nagle merda ogonem: -O pacz latarnia!! -Musimy to oblać!!
Dzwoni telefon. Pies odbiera i mówi: - Hau! - Halo? - Hau! - Nic nie rozumiem. - Hau! - Proszę mówić wyraźniej! - H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula!
Rozmawiają dwaj psiarze: - Mój pies jest bardzo mądry - mówi jeden - - Kiedy mówię mu: "Idziesz czy nie?, - To co ? - To on idzie... albo nie.
Co to jest - cztery nogi i jedna ręka? - Zadowolony bulterier!
Klient wchodzi do sklepu zoologicznego. Wita go mały skaczący pies. Klient pyta sprzedawcę: - Pana pies gryzie? - Nie, mój pies nie gryzie. Klient pochyla się nad pieskiem, wyciąga rękę. W tym momencie psiak zatapia w niej ząbki. - Przecież pan mówił, że pana pies nie gryzie! - Ale to nie jest mój pies...
Podchodzi pies do psa i mówi: -Hau! A drugi mu na to: -Z ust mi to wyjąłeś!
Spotykają się: specjalista od litrów, specjalista od kilogramów, specjalista od metrów i biznesmen. Wszyscy mają psy. Pierwszy mówi: - Mój pies umie mierzyć kilogramy. - Daje psu 2 kilo ciastek i mówi: - Azor, odmierz 1,5 kilo ciastek! - pies odmierzył. Drugi mówi: - To pestka. Mój umie odmierzać litry. - nalał swemu psu 3 litry soku i mówi tak: - Burek, odmierz litr soku! - pies odmierzył. Trzeci mówi: - To nie wyczyn! Rex umie mierzyć metry!- dał psu 5 metrów sznura i mówi: - Rex, utnij 3 metry sznura!- pies uciął. Czwarty chwali się: - Mój pies jest najmądrzejszy, bo potrafi mnie naśladować! Max, pokaż im!- Pies zjadł ciastka, wypił mleko, związał inne psy sznurem, poszedł poskarżyć sie na złe warunki pracy i poszedł do domu.
Spotykają się dwa psy.Jeden mówi: -Hau hau. Drugi na to : -Miau miau -Coś ty zgłupiał?!?! -Mówi pierwszy -Nie.uczę się języków obcych
Weterynarz dzwoni do Kowalskiej: - Jest tu u mnie pani mąż z psem i prosi o uśpienie. Zgadza się pani na to? - Oczywiście, psa może pan potem puścić wolno - zna drogę do domu.
- Rysiek, dlaczego twój pies tak się na mnie dziwnie patrzy? - On tak zawsze, jak ktoś je z jego miski.
Spotyka doberman jamnika. Właściciel jamnika ostrzega właściciela dobermana: - Weź Pan tego psa, bo to się źle skończy! - Weź Pan lepiej tego swojego jamnika - odpowiada drugi - bo mój doberman zaraz go załatwi! - Jak Pan chcesz - odpowiada właściciel jamnika. Za chwilę oba psy wpadają na siebie i po krótkiej chwili doberman leży z przegryzioną szyją, a jamnik jakby nigdy nic. - Panie, sprzedaj Pan mi tego jamnika - prosi po chwili właściciel dobermana. - Dobra, a za ile? - Dam 3000 zł! - Panie, 3000 zł kosztował krokodyl, a gdzie operacja plastyczna?
- Dlaczego twój pies ma stale wywieszony język? - Nie wiem. Może pysk ma za krótki?
Spotyka się dwóch kumpli. Pierwszy skarży się drugiemu: -Mój pies jest taki głupi! Gdy mówię mówię mu by mi przyniósł gazetę, to on idzie do kuchni i parzy kawę!!
U psychiatry: -Od jakiego czasu wydaje się Panu, że jest Pan psem? -Od bardzo dawna, byłem jeszcze szczeniakiem...
Polak, Rusek i Niemiec dostali od diabła zadanie: wytresować psa. Każdy dostał worek kiełbasy, psa i dwa tygodnie na tresurę. Po tym czasie odbywa się sprawdzian.
Wchodzi Niemiec, chudy jak patyk, wymęczony, niewyspany, pies nażarty jak bania. Niemiec podaje komendy: siad, łapa, proś, leżeć... Pies wykonuje pięknie każde polecenie. Diabeł chwali Niemca. Po chwili wchodzi Rusek w podobnym do Niemca stanie - wychudzony, wycieńczony. Pies gruby jak świnia, posłusznie wykonuje wszystkie polecenia: siad, łapa, proś, leżeć... Diabeł chwali Ruska. Wreszcie wchodzi Polak. Nażarty, wypasiony, wyluzowany. A pies - szkoda gadać: skóra i kości. Diabeł z pyskiem na Polaka:
- Ty durniu, zeżarłeś całą kiełbasę!!! No i czego nauczyłeś psa? A Polak tylko wycelował palcem w psa i mówi: - Proś! A pies: - Prooooooszeeeee......
- Kupiłem od pana tego psa, ale chciałbym się jeszcze upewnić, czy on jest wierny. - Mogę za to ręczyć. Sprzedałem go już trzy razy i trzy razy do mnie wrócił.
- Od kiedy mamy w domu tego jamnika, nawet na chwilkę nie można zmrużyć oka... - Dlaczego? Ciągle szczeka? - Gorzej: chrapie!
|