pies, rasy psów, hodowle   
Nasze konto NK
Nasze artykuły
  • Tytuł : Tesco - z psem na zakupy
  • Dział: Pies pomaga
  • Kategoria : Co piszą w gazetach
  • Dodany : 06/06/08
  • Ilość wyświetleń: 1513

Nie wolno im brać produktów z półek ani oprzeć się łapami na ladzie, jednak psy - przewodnicy niepełnosprawnych, mogą już wejść do Tesco.

To pierwsza sieć handlowa, która zezwoliła na to we wszystkich swoich sklepach - zapewniają przedstawiciele Tesco. - Jestem naprawdę usatysfakcjonowany tą decyzją - mówi Paweł Wdówik, pełnomocnik ds. niepełnosprawnych na Uniwersytecie Warszawskim, który wielokrotnie był wyrzucany ze swoim psem przewodnikiem z różnych miejsc.

Miesiąc temu "Gazeta" opisała jego perypetie. Wyszkolony pies, 11-letni Paige, na co dzień pomaga mu się poruszać. Niestety, ani do Tesco - sklepu najbliżej domu, ani do empiku, McDonalda czy szpitala nie wolno było im razem wejść. Pracownicy tych miejsc reagowali na psa wręcz alergicznie, wyliczając szkody, jakie jego obecność może uczynić, i kategorycznie zabraniając niewidomemu panu Pawłowi korzystać z jego pomocy.

Nie czekając na ustawę, która ma umożliwić niepełnosprawnym wchodzenie do zakazanych dotychczas miejsc z psem przewodnikiem, opiekunem, asystującym, sygnalizującym lub terapeutycznym, Tesco ogłosiło, że już zaprasza ich razem na zakupy. Przed wejściem na teren sklepu tacy klienci muszą podejść do punktu obsługi i tam pokazać dokumenty potwierdzające, że ich pomocnik może wejść między lady i stoiska. Konieczne będą zaświadczenia o szczepieniu przeciwko wściekliźnie i o ukończeniu przez psa szkolenia. - Bardzo długo staraliśmy się wyjaśnić, na co pozwala prawo. Nie udało się uzyskać jednoznacznej interpretacji, postanowiliśmy więc sami ustalić zasady obowiązujące w naszych sklepach i umożliwić niepełnosprawnym robienie zakupów z ich zwierzakami. Bo właściwie dlaczego nie? - mówi Przemysław Skory, rzecznik Tesco.

W czasie zakupów pies musi być przez cały czas na smyczy - na tyle blisko właściciela, żeby nie mógł sprawdzać, co leży na półkach. Nie może wybierać zakupów za swojego właściciela ani przenosić ich z regału do koszyka. Nie wolno mu również oprzeć się na ladzie i "poprosić" ekspedientkę np. o kawałek szynki.

Ustalając te zasady, firma konsultowała się z przedstawicielami niepełnosprawnych, później testowała różne sytuacje. - Te psy są doskonale wyszkolone, niemal zaprogramowane. Zachowują się rewelacyjnie, nie zrobią niczego, czego nie poleci im właściciel. Moim zdaniem jakiekolwiek ryzyko jest czysto teoretyczne - dodaje Skory.

Paige już się nie przekona, jak się robi zakupy - jest bardzo chory. Paweł Wdówik zapowiada jednak, że kiedy będzie miał nowego psa przewodnika, wybierze się z nim do Tesco.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

dodajdo