| Nasze artykuły |
- Tytuł : Dogoterapia w leczeniu epilepsji i cukrzycy
- Dział: Dogoterapia
- Kategoria : Dogoterapia - kilka słów...
- Dodany : 15/10/07
- Ilość wyświetleń: 2478
Posiadane przez psa instynkty i wyostrzone zmysły powodują, że pod wieloma względami człowiek nie jest w stanie dorównać mu w ocenie sytuacji. Wykorzystując je pies potrafi błyskawicznie dostrzec, że z jego opiekunem dzieje się coś niedobrego. Potrafi wyczuć zmianę rytmu serca, zapachu potu swojego właściciela.
Właśnie te naturalne zdolności są wykorzystywane przy szkoleniu psów, które mają za zadanie ostrzegać przed zbliżającym się atakiem padaczki czy zmianą poziomu cukru we krwi. Wielu ludzi z takimi schorzeniami opisuje dziwne zachowanie swoich psów przed zbliżającym się atakiem, chociaż ich zwierzęta nie były do tych celów specjalnie przygotowane.
Jednak, aby mieć pewność, że pies czytelnie i jednoznacznie powiadomi swojego właściciela o zbliżającym się niebezpieczeństwie, prowadzi się specjalistyczne szkolenia takich zwierząt.
W USA i Wielkiej Brytanii jest wiele ośrodków szkolących psy do ostrzegania przed zbliżającym się atakiem padaczki. Zapotrzebowanie na takie psy jest ogromne.
W samych Stanach Zjednoczonych żyje około miliona ludzi chorych na epilepsję. Dzięki psom, ludzie ci mogą w pełni korzystać z uroków życia. Wcześniej bali się wychodzić z domu, gdyż obawiali się ataku choroby na ulicy czy w samochodzie. Teraz pies daje im możliwość bezpiecznego powrotu do domu, czy odpowiednio wczesnego przyjęcia leków.
Badania naukowe i codzienne obserwacje dowiodły, że psy są w stanie odpowiednio wcześniej ostrzec swoich właścicieli o niebezpiecznie niskim poziomie cukru we krwi. Robią to na podstawie jedynie dla nich wyczuwalnych zmian w zachowaniu swojego opiekuna, takich jak zmiana barwy głosu, zmiana rytmu serca, czy inny zapach potu.
Okazuje się, że w wielu przypadkach są w stanie zastąpić skomplikowaną aparaturę medyczną, bazując jedynie na własnych obserwacjach. Jest to niezastą-piona umiejętność w warunkach codziennego życia, kiedy trudno korzystać z urządzeń monitorujących czynności życiowe. Właściciele takich psów podkreślali, że ostrzegały ich one dużo wcześniej niż np. wskaźniki glukometru.
Nie znaczy to, że psy są w stanie zastąpić profesjonalny sprzęt medyczny. Jednak przy odpowiedniej współpracy można tak zharmonizować działania, aby uczynić życie ludzi chorych łatwiejszym, bardziej komfortowym, a przede wszystkim bezpiecznym.
Od strony praktycznej wyszkolenie psa wygląda w ten sposób, że z chwilą , gdy pies zauważy te pierwsze, nieuchwytne dla nas objawy zbliżającego się ataku, swoim zachowaniem natychmiast alarmuje opiekuna. W sytuacji, gdy osoba chora utraci przytomność, pies ma za zadanie powiadomienie określonej osoby lub otoczenia o potrzebie pomocy.
Niejednokrotnie takie zachowanie uratowało życie.
Autor artykułu:
Fundacja Razem w Świecie http://www.dogoterapia.com.pl
Dalsze rozpowszechnianie, kopiowanie w części lub w całości bez zgody autora tekstu - zabronione
|