| Nasze artykuły |
- Tytuł : Dogoterapia a stała autyzmu
- Dział: Dogoterapia
- Kategoria : Dogoterapia - kilka słów...
- Dodany : 15/10/07
- Ilość wyświetleń: 5808
Autyzm jest bardzo specyficznym schorzeniem. Mimo, iż zespół jego objawów został opisany w 1943r. przez Leo Kannera, do dziś nie znana jest jednoznaczna przyczyna jego występowania. Autyzmem nazywamy jakościowe i ilościowe uszkodzenie w zakresie społecznej intereakcji. Dzieci cierpiące na nie mają problemy w kontaktach międzyludzkich, werbalnych oraz występują u nich trudności w ocenie rzeczywistości i z naśladowaniem zachowań. Dzieci autystyczne cierpią na charakterystyczne zaburzenia mowy ( echolalia ) i zaburzenia słuchu ( echopraksja i perseweracja ), przyczyniają się one do nieprawidłowego funkcjonowania w grupie społecznej.
Psycholodzy wyróżniają kilka form autyzmu. Ekstremalną jest tzw. autyzm klasyczny, nazywany też głębokim.
Łagodniejszym rodzajem jest SPD ( semantyczno - pragmatyczne zaburzenie mowy), oraz zespół Aspergera tzw. "autyzm inteligentny".
W 1964r. amerykański psycholog, Borys Levision stwierdził, że dzieci autystyczne, które mają problem z nawiązaniem kontaktu z dorosłymi, z większą łatwością nawiązują więź ze swoimi psami. To przyczyniło się do wykorzystywania psów w terapii dzieci autystycznych.
Badania przeprowadzone przez J.McNicholasa i G.M. Colinsa na uniwersytecie Warwick wykazały, że obecność zwierząt w życiu dzieci autystycznych w znacznym stopniu przyczyniła się do zaniku agresywnych zachowań w stosunku do otoczenia.
Obserwacje dzieci z autyzmem klasycznym, z którymi kontakt jest bardzo ograniczony, a często nie ma go w ogóle, dowiodły, że obecność psa w ich życiu w bardzo dużym stopniu poprawia komunikację społeczną. Stały się bardziej otwarte, nie broniły dostępu do swojego świata.
Również dzieci z zespołem Aspergera i SPD stały się bardziej cierpliwe, dłużej koncentrowały się na danych czynnościach, wykazywały chęć zabawy z psem, łatwiej i chętniej nawiązywały kontakt wzrokowy, poprawiła się ich percepcja świata. Chorzy przełamują barierę bliskości. Pozwalają się dotknąć, przytulić, co przedtem często było niemożliwe. Zaobserwowano znaczne ustąpienie lub zanik natręctw.
Przełamywanie u dziecka lęku przed światem zewnętrznym jest bardzo delikatnym procesem i musi odbywać się stopniowo. Chcemy, aby dziecko nie broniło się przed przeniknięciem psa do stworzonego przez siebie świata, a pies terapeuta krok po kroku dawkował mu rzeczywistość. Tego typu relacje w najlepszy i najbezpieczniejszy sposób przyczynią się do przełamania bariery "dwóch światów".
Psycholodzy podkreślają, że najważniejszą sprawą w "oswajaniu" dziecka z rzeczywistością jest przekonanie go, że to od niego zależy, z kim, kiedy i jak będzie się komunikowało. Proces początkowej integracji dziecka z psem musi być związany ze ścisłą współpracą pomiędzy terapeutą, rodzicami, a specjalistą w dziedzinie szkolenia psów. Istotą terapii jest to, że jesteśmy w stanie wpływać na zachowania psa i tak nim kierować, aby kontakt z dzieckiem autystycznym był jak najpełniejszy, jak najlepszy, ale przede wszystkim bezpieczny.
W Polsce na autyzm cierpi kilkanaście tysięcy dzieci, więc nie jest to problem marginalny.
Autor artykułu i zdjęć:
Fundacja Razem w Świecie http://www.dogoterapia.com.pl
Dalsze rozpowszechnianie, kopiowanie w części lub w całości bez zgody autora tekstu - zabronione
|