| Nasze artykuły |
- Tytuł : Jak się leczy psem
- Dział: Dogoterapia
- Kategoria : Co piszą w gazetach
- Dodany : 13/06/08
- Ilość wyświetleń: 1755
Czteroletni Piotrek pierwszy raz wyciągnął rękę, żeby dać "cześć" rocznemu labradorowi. - Pies służy też jako wałek do ćwiczeń, gdy dziecko się krzywi na widok zimnego materaca - mówi dr Grażyna Grabska z Centrum Zdrowia Dziecka.
Psi terapeuci byli wczoraj uczestnikami konferencji w należącej do Centrum klinice rehabilitacji pediatrycznej. Labradory, husky, golden retriwery, samojedy - każdy z nich szkolony jest do pracy z dziećmi od szczeniaka. W Centrum Zdrowia Dziecka są od roku. Realizują tu program "Pomóżmy razem". Zajęcia mają trzy razy w tygodniu. - Są idealne m.in. do pracy z dziećmi, które mają zaburzenia ruchu - zachwala dr Grażyna Grabska.
- Dzieci się odblokowują, bo widzą, że jest ktoś, kto je całkowicie akceptuje. Zaczynają ćwiczyć, np. podając psu smakołyk lub rękę na powitanie - tłumaczy dr Anna Łukaszewska, kierowniczka kliniki rehabilitacji pediatrycznej. - Ja widzę, jak dzieci, które mają kłopoty z pełzaniem i które trudno namówić do ćwiczeń, chcą konkurować z psem. Jak pies się czołga przez specjalny tunel, to one też - dodaje Magdalena Nawarecka ze stowarzyszenia Zwierzęta Ludziom. - Psy są czyste i nie boimy się, że mogłyby zarazić czymkolwiek dzieci. Zajęcia są bezpieczne, a dogoterapia naprawdę robi wrażenie - podsumowuje dr Grabska.
 Dzieci przy psach kompletnie się odblokowują Fot. Jerzy Gumowski / AG
Maria Czerwińska z fundacji CZE-NE-KA, która w 1987 r. zapoczątkowała dogoteriapię w Polsce, uważa, że ciągle jeszcze są do niej nieufnie nastawione dyrekcje szpitali. - Jeszcze dziesięć lat temu na oddział nie można było wejść z kwiatami, dlatego teraz dyrektorzy widać potrzebują czasu na takie zmiany - tłumaczy. Wczoraj pokazała, jak wyglądają zajęcia dzieci z psimi terapeutami. Zabawa jest tu połączona z ćwiczeniami. Pies cierpliwie zachęca chore dziecko do głaskania go, czołgania się, wspólnego marszu. Zawsze na początku zajęć wita się z małym pacjentem, a zaraz potem nieustannie go aktywuje. Fundacja CZE-NE-KA ma nadzieję, że efekty przekonają inne szpitale, że warto do nich wpuścić przeszkolone psy. W całym kraju jest ich zaledwie pięć.
Katarzyna Wójtowicz Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
|