| Nasze artykuły |
- Tytuł : Plebiscyt na psiego bohatera. Beira ratuje dzieci
- Dział: Dogoterapia
- Kategoria : Co piszą w gazetach
- Dodany : 28/05/08
- Ilość wyświetleń: 1771
- Kocham cię. Jesteś jak biała mleczna czekolada - takie słowa od dziecka chorego na autyzm to dla Beiry najlepsza nagroda. Goldenka codziennie pracuje z niepełnosprawnymi maluchami.
Kiedy rano odzywa się budzik, państwo Kulisiewiczowie już wiedzą, że nie ma szans na przedłużenie snu. Na kołdrze natychmiast pojawiają się dwie psie mordy proszące o spacer. To czteroletni golden retriever Beira i jej roczna córka Anahita.
Fot. Fot: Grzegorz Skowronek / AG Beata Kulisiewicz od dawna marzyła o psie, którego można wyszkolić tak, by pomagał niepełnosprawnym dzieciom. Goldenka Beira jest spełnieniem jej planów
- Tak się zaczyna nasz dzień - opowiada Beata Kulisiewicz, pedagog i prekursor dogoterapii w Częstochowie. Po spacerze Beirę czekają trzy lub cztery godziny pracy: zajęcia z dziećmi niepełnosprawnymi, wizyty w szkołach i przedszkolach. Potem znowu długi spacer. Popołudnia suczka spędza z właścicielami, ich dziećmi i Anahitą. Poszerza wtedy swoje umiejętności.
- Nauka zajmuje nam około pół godziny i polega na powtarzaniu pewnych ćwiczeń - mówi Kulisiewicz. - Choć tak naprawdę Beira uczy się cały czas. Nigdy na przykład nie dostaje smakołyków za darmo. Zawsze musi na nie zasłużyć.
Goldenka jest spełnieniem wielkich marzeń pani Beaty. Od dawna marzyła o psie, którego można wyszkolić tak, by pomagał niepełnosprawnym dzieciom. Nie miała jednak oszczędności na zakup rodowodowego szczeniaka - Beira kosztowała 1800 zł. Hodowcy zgodzili się rozłożyć płatność na raty, ale doszły jeszcze szkolenia i kursy dogoterapii. Aby je opłacić, pani Beata postanowiła wziąć udział w teleturnieju. Niestety, nie wygrała, więc wyjechała za granicę i potrzebne pieniądze zarobiła, zmywając naczynia w greckiej restauracji. Upragniona Beira należała już do jej.
- To jak bajka o Kopciuszku - mówi dziś właścicielka psa. - Rodzina, zwłaszcza mąż, początkowo miała wątpliwości co do mojego pomysłu. Ale teraz Beira jest ulubienicą wszystkich. Szczególnie męża, do którego bardzo się upodobniła. Zauważyli to nawet nasi znajomi, że zwyczaje ma dokładanie takie jak on: lubi na przykład poleniuchować - śmieje się pani Beata.
Beira uwielbia przebywać wśród niepełnosprawnych dzieci. Sprawia, że łatwiej się koncentrują, stają się mniej agresywne, bardziej radosne. Pozwala się głaskać, kłaść na sobie, czesać i ubierać. Pomaga rozwijać im mowę, bo przecież muszą wydawać jej komendy, i mięśnie, gdy rozchyla nosem ich zaciśnięte piąstki lub zmusza do pieszczot. Potrafi też dać do zrozumienia, że nie akceptuje nieprawidłowych zachowań, bo nie podchodzi do tych dzieci, które się biją lub krzyczą.
Pani Beata swoje doświadczenia w dogoterapii przelewa na papier. Wydała już jedną publikację na ten temat, w przygotowaniu jest kolejna.
Teraz czteroletnia Beira weźmie udział w plebiscycie na psiego bohatera. Pomysłodawcą konkursu na psa ratownika są organizacje, które dwa lata temu stworzyły program "Pomóżmy razem" i szkolą psy pomagające ludziom. Te, które służą w straży pożarnej, ratownictwie górskim i wodnym, które są przewodnikami niewidomych. Organizatorzy chcą zwrócić uwagę na ogromną rolę i zaangażowanie czworonogów w działalność ratowniczą. W plebiscycie może wziąć udział każdy, kto zna psa, który przyczynił się do uratowania ludzkiego życia lub zdrowia, tak jak Beira. Wystarczy opisać zasługi czworonożnego ratownika.
Szczegóły plebiscytu oraz formularz zgłoszeniowy na stronie www.pomozmyrazem.pl
Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa
|