| Nasze artykuły |
- Tytuł : Moda na psy
- Dział: Ciekawostki
- Kategoria : Pies i moda
- Dodany : 28/06/07
- Ilość wyświetleń: 35361
Gwiazdy show-biznesu nigdzie nie ruszają się bez swoich malutkich czworonogów. Wyjście na spacer do parku jest już passe. Teraz pieska zabiera się wszędzie - na wielkie gale, premiery filmowe, do klubu, fryzjera, manikiurzystki, a nawet na zakupy. Słowem - wszędzie, gdzie mogą czaić się paparazzi. Co gorsza, moda ta dotarła także do nas. Polskie gwiazdeczki, jak zwykle opóźnione w stosunku do amerykańskich gwiazd, także zaczynają wywlekać swoje psy na salony. Czy polskim trendy-przytulankom żyje się tak samo wystawnie, jak ich zachodnim krewniakom?
Zasada jest prosta - piesek powinien swobodnie mieścić się w torebce, mieć drogą obrożę i koniecznie jakieś gustowne wdzianko. Sztandarowym przykładem z "wielkiego świata" jest Tinkerbell, chihuahua należąca do Paris Hilton. Nie był to pierwszy "torebkowy" zwierzak na salonach, na pewno też nie ostatni. Cały świat zapamiętał ją być może dlatego, że ta maleńka suczka żyje dostatniej, niż większość ludzi. Jej zamożna właścicielka wydaje fortunę na psie ubranka (zaprojektowane przez najsłynniejszych kreatorów mody), obroże wysadzane diamentami, podróżne torby od Louis Vuitton i inne tego typu szaleństwa. O Tinkerbell napisano nawet książkę, a naprawdę sławna stała się, gdy zniknęła w tajemniczych okolicznościach. Czy utrata pieska i cudowne odzyskanie go były elementem strategii marketingowej?
 Paris Hilton i jej psy
Inną sławną właścicielką sławnego pieska jest Britney Spears. Właściwie nie jednego pieska, ale trzech - wszystkich rasy chihuahua. Britney jest niezwykle dumna ze swoich pupili (o imionach Bit Bit, Lacy Loo oraz Lucky). Piosenkarka zabiera swoje kieszonkowe zoo (najczęściej Bit Bita) wszędzie, gdzie tylko może, nawet do restauracji. Piesek dostaje osobny talerz i stołuje się razem z gwiazdą. Ubrany w elegancki frak i wytworną muchę zapewne nie wyróżnia się wśród restauracyjnej klienteli. Ciekawe, czy maniery ma równie wytworne?
 Britney Spears
Oczywiście nie każda gwiazda "opiekuje się" pieskiem chihuahua, choć tych na salonach jest zdecydowanie najwięcej. Modne są także yorkshire terriery (dwie suczki ma Justin Timberlake), shih-tzu (ulubienica Mariah Carey), pinczer miniaturowy (pupil Sandry Bullock) i inne małe rasy.
O pieskomanii i łączącym się z nią szale gadżetów można myśleć, co się tylko chce. Nie ulega jednak wątpliwości, że to świetny interes dla producentów psiej garderoby i innych akcesoriów. W szranki ze znanymi sklepami zoologicznymi stają najekskluzywniejsze "ludzkie" marki, na przykład Gucci. Firma wypuściła całą serię gadżetów dla kieszonkowych piesków. I tak torba do noszenia pieska w słynny deseń złożony z literek G kosztuje około 1000 $, komplet smycz + obroża około 500 $ (oczywiście bez brylantów), sztuczna kość 100 $, materacyk 400 $, ubranko 250 $, czapeczka z daszkiem 200 $. Inni znani projektanci także wypuszczają specjalne "psie kolekcje", a Amerykanki kupują wszystko, co popadnie, byle tylko miało metkę i wyglądało "firmowo"
Kilka innych gwiazd i ich pupile

Kristen Bell i jej pies  Natalie Portman  Nicole Richie  Jessica Alba  Jennifer Anniston  Anna Kournikova
Co słychać w Polsce
Śladem Paris podąża m.in. nasza rodzima skandalistka Agnieszka Frykowska. Pamiątką po jej ostatnim związku z pewnym 55-letnim biznesmenem jest suczka rasy jack russell terrier o imieniu Daisy Dee. Gdzie się ostatnio „Frytka” nie pojawi, towarzyszy jej piesek. Czy to na imprezie Konfrontacje Sztuk Walki (co miało miejsce kilka tygodni temu), czy na otwarciu nowego salonu samochodowego.
Swoim małym chihuahua cieszy się również piosenkarka Patrycja Markowska, tyle że w zaciszu domowego ogniska. O wyborze swojego psa (wabi się Gwiazdka) mówi krótko: – To jest trochę tak jak z wybieraniem faceta na całe życie. Nie jest ani piękniejszy od innych, ani mądrzejszy, ale ma to coś, co sprawia, że nie zamieniłabyś go na nikogo.
Hasają w ogrodzie
W domu Doroty Wysockiej-Schnepf niepodzielnie rządzi Felek – bokser, pochodzący z Kostaryki, gdzie prezenterka telewizyjnej „Jedynki” mieszkała z mężem przez kilka lat. Para pozwala swojemu bokserowi niemal na wszystko... co mu nie szkodzi. Felek jest prawdziwym szczęściarzem, zwłaszcza, że jego imię to polska wersja hiszpańskiego Feliz (Szczęściarz).
Na swój los nie ma powodów narzekać także pies szefa „Faktów” TVN, Kamila Durczoka. Borys rasy golden ukończył chyba wszystkie możliwe kursy. Jego poważną słabością są... orzeszki ziemne, dla których byłby w stanie zrobić wszystko.
Sissy – suczka rasy york Mateusza Kusznierewicza, dostała imię po austriackiej cesarzowej. Wybrała je była żona żeglarza, Agnieszka, bo suczka ma podobno grację księżniczki. Jak na elegantkę przystało, mała Sissy składa regularne wizyty w york center, gdzie jest strzyżona, czesana, a nawet nabłyszczana. Pełny zabieg trwa aż dwie godziny, ale imię po cesarzowej zobowiązuje. Sunia doskonale to rozumie i znosi wszystkie zabiegi ze stoicką cierpliwością.
Jak przystało na prawdziwie światowego czworonoga, Sissy uwielbia podróże. Była już w Austrii, Holandii, a nawet w Hiszpanii. Uwielbia też sport. Jeździ na turniej golfa, gdzie wytrwale biega za piłeczkami.
Mimo że wielu „zwykłym” czworonogom życie Sissy może się wydawać lekką ekstrawagancją, to jeszcze nic w porównaniu z tym, co spotyka podopiecznych gwiazd Hollywood.
Psią „kolekcję” stale powiększa Robert Gawliński, wokalista zespołu Wilki. Do niedawna w jego ogrodzie buszowały dwa owczarki niemieckie: 5-letni obecnie Wilk, który był oczkiem w głowie Roberta i o rok młodszy Smok – ulubieniec Moniki, jego żony i menedżerki Wilków. W tym roku, a konkretnie podczas jednego z czerwcowych koncertów w Zakopanem, psia sfora Gawlińskich powiększyła się. Gdy Robert przygotowywał się do występu, Monika kupiła uroczego owczarka podhalańskiego. Duch, bo takie otrzymał imię, od razu zaskarbił sobie sympatię całego zespołu.
– Monika i Robert bardzo kochają owczarki. Sama też mam jednego, którego zresztą dostałam od nich w prezencie – mówi Sylwia Malinowska, asystentka Moniki. – Z oczywistych powodów większość życia zajmuje im praca zawodowa. Na szczęście mają ogród, gdzie psy mogą się wybiegać, ale kiedy tylko mogą, to chodzą z nimi na spacery – dodaje.
Ogród pełen psów ma także prezenter Polsatu, Zygmunt Chajzer. Wśród nich prym wiedzie dożyca Łazanka.
Zbawienny wpływ na ludzi
Z miłością do psów nie kryją się najsłynniejsze na polskim rynku muzycznym siostry Paulina i Natalia Przybysz. Po ich dużym domu biegają psy wzięte ze schroniska.
Na krzywdę zwierząt, zwłaszcza kotów, wyczulona jest także Kasia Kowalska. – Na mojej stronie internetowej www.kasiakowalska.pl staram się poruszać tematy dotyczące pomocy zwierzętom, bo ich los nigdy nie będzie mi obojętny. W domu mam dwie kotki, dachowce, przygarnięte z pustostanu. Jedna nazywa się Pola i jest raczej dzika, a druga to Siapa. Mimo że mam alergię na sierść, nie wyobrażam sobie życia bez kotów, a spędzanie z nimi wolnego czasu, nawet jeśli tylko siedzą gdzieś obok mnie, to ogromna przyjemność. Polecam koty, bo mają wspaniały wpływ na ludzi, wiem też, że kiedy będę miała ogródek, to powiększę moją kocią gromadkę – powiedziała ? Kasia Kowalska.
Autor artykułu:
Ola Szatan
Dalsze rozpowszechnianie, kopiowanie w części lub w całości bez zgody autora tekstu - zabronione
|