pies, rasy psów, hodowle   
Nasze konto NK
Co w świecie słychać
  • Tytuł : Kiedy będzie schronisko dla zwierząt jak marzenie?
  • Dodano: 26/10/09


Podgrzewane i zadaszone boksy, regularne wyprowadzanie psów na spacery i kociarnia z prawdziwego zdarzenia. To wszystko będzie możliwe, jeśli miastu uda się wybudować nowe schronisko dla zwierząt. Właśnie trwają prace nad znalezieniem idealnej lokalizacji.

W schronisku dla zwierząt przy ulicy Bukowskiej mieszka ok. 500 psów. Jak przyznają miejscy urzędnicy, nie są to dobre warunki dla zwierząt. - Optymalnie byłoby, gdyby w boksie mieszkały dwa psy, a więc moim zdaniem zwierząt powinno być u nas o połowę mniej. Muszą mieć odpowiednią przestrzeń życiową - zaznacza Maciej Dźwig, dyrektor Usług Komunalnych.

Obecne schronisko poza niewystarczającą powierzchnią ma też inne wady: obiekt przy Bukowskiej jest przestarzały, a na dodatek z trzech stron otoczony osiedlami mieszkaniowymi. - Schronisko w obecnym miejscu jest uciążliwe nie tylko dla zwierząt, ale i dla okolicznych mieszkańców - przyznaje Mikołaj Szumski z wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej Urzędu Miasta.

Według urzędników jedynym wyjściem jest wybudowanie nowego schroniska. - Mamy już wstępnie wytypowaną nową lokalizację. Ale przyznam, że trochę boimy się protestów mieszkańców w wytypowanym miejscu. Ludzie zawsze boją się takiego sąsiedztwa. Nowe schronisko jest jednak konieczne i gdzieś na pewno niebawem powstanie. Póki co staramy się wybrać dla niego najbardziej funkcjonalny wzór. Dlatego oglądaliśmy już tego typu obiekty w Gdańsku i Lublinie - dodaje.

Schroniska w obu tych miastach widział też Maciej Dźwig. Czy to według niego dobre wzory dla Poznania? - Te schroniska mają swoje wady, ale mają też mnóstwo zalet - przyznaje. - Najważniejsze plusy to zadaszone i ogrzewane pomieszczenia. My dziś mamy ciepłe miejsce jedynie dla chorych zwierząt, a to przecież tylko ułamek tych, które przebywają w schronisku - zaznacza. Co jeszcze stałoby się możliwe dzięki przeniesieniu schroniska? Dźwig: - Myślę, że udałoby się rozwiązać palący temat bezpańskich kotów i wybudować kociarnię z prawdziwego zdarzenia. Nowoczesne schronisko powinno mieć też możliwość resocjalizowania zwierząt, np. przez wyprowadzanie ich na spacery - dodaje.

Przed schroniskiem przy Bukowskiej. Paulina i Sławek zdecydowali się wziąć psa ze schroniska. Niestety Jerzy (tak nazwali psa) nie wiedział, jak wchodzi się do samochodu, więc Sławek zademonstrował mu, jak to się robi. Fot. Łukasz Cynalewski / AG

Pracownicy WGKiM nie chcą jeszcze zbyt wiele powiedzieć o nowej lokalizacji, ale podczas wrześniowej sesji rady miasta dyskutowali o niej radni. Najpoważniej rozważanym miejscem dla schroniska jest teren tzw. Wschodniego Klina Zieleni A (pomiędzy ulicami: Warszawską, Browarną, Majakowskiego, Kobylepole i Borówki). Działka, na której urzędnikom marzy się schronisko, znajduje się pomiędzy torami kolejowymi, w bezpośrednim sąsiedztwie terenów zielonych. Aby zbudować tam tego typu obiekt, konieczne byłoby jednak wydzielenie gruntu o powierzchni 1,81 ha, tak aby można było stworzyć dwa oddzielne plany zagospodarowania dla tego terenu Klina. Właśnie o takim podziale zdecydowali ostatnio radni. Jednak sprawa lokalizacji nie jest wcale przesądzona. - Stworzenie schroniska w tym miejscu wymagałoby zmiany studium - tłumaczy Elżbieta Janus z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. - Konieczna zmiana wraz z uchwaleniem planu zagospodarowania zajęłaby co najmniej 2 lata. Nie da się szybciej? - dociekamy. Janus: - Innym rozwiązaniem mogłoby być wydanie warunków zabudowy.

To rozwiązanie również brane jest pod uwagę, a Szumski zapewnia: - Prowadzimy rozmowy w wydziałem gospodarowania nieruchomościami, aby ustalić, jak najlepiej rozwiązać kwestie lokalizacyjne.

Justyna Suchecka
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań


dodajdo



Dodaj swój komentarz

Jeśli chcesz dodać komentarz dla tej wiadomości, wypełnij poniższy formularz.

Treść komentarza