| Co w świecie słychać |
- Tytuł : Łódź - Mandat za psa bez smyczy
- Dodano: 29/07/09
Nowy regulamin utrzymania porządku i czystości w mieście niemal bez przerwy budzi kontrowersje. - Jest pełen nieścisłości - denerwuje się pani Anna, nasza Czytelniczka, która właśnie dostała mandat od straży miejskiej.
Pani Anna niemal codziennie wozi swojego psa rasy gończy polski do parku na Zdrowiu.
- Myślałam, że tam, z dala od ludzi, pies będzie mógł się wybiegać. Jednak w ubiegłą środę strażnicy wlepili mi 250 zł mandatu za to, że pies biegał bez smyczy - opowiada pani Anna.
Z jej relacji wynika, że strażnicy pojawili się, gdy pies biegał 10 metrów od właścicielki.
- Wręczając mandat, poinformowali, że robią to na podstawie regulaminu, który wszedł w życie 13 lipca - opowiada pani Anna.
Dopiero po powrocie do domu właścicielka gończego zapoznała się z tym dokumentem w Internecie. - W jednym z punktów wyczytałam, że "w miejscach, gdzie nie stwarza to zagrożenia, dopuszcza się czasowe uwolnienie psa z uwięzi, gdy opiekun ma możliwość sprawowania kontroli nad jego zachowaniem". Uważam, że park na Zdrowiu jest takim miejscem.
Regulamin przyjęli radni, ale opracował wydział gospodarki komunalnej magistratu. Jego urzędniczka Elżbieta Famulska precyzuje, że to do strażnika należy ocena, czy pies uwolniony ze smyczy jest niebezpieczny.
- Ale przed przyznaniem mandatu, funkcjonariusz powinien wezwać właściciela do założenia uwięzi -mówi Famulska.
Pani Anna zarzeka się, że strażnik jej nie upomniał i od razu wypisał mandat. - Tak mnie zdenerwował, że podałam fałszywe dane - przyznaje kobieta.
Maciej Kałach
Źródło: polskatimes.pl/dzienniklodzki
|